Pierwsza kompilacja Bass Agenda – The Fight Against the Mundane

Zwykły wpis

bass agenda,electro,compilation,album,pl_anet,alavux,pip williams,bass junkie,Bass Junkie,Clatterbox,DVS NME,Jay Mass & Defbass,Alavux,Deemphasis,Romplex,Das Muster,The Exaltics,N-Ter,Vadim SVD,DWELLZ,Hadamard,w1b0,
Bass Agenda to juz nie tylko piątkowa audycja radiowa propagująca muzykę electro. Pod tą nazwą już niedługo ukaże się debiutanckie wydawnictwo muzyczne, limitowana kompilacja na podwójnym kompakcie – „Bass Agenda Vol 1: The Fight Against the Mundane”.

Skład wyśmienity, dlatego tymbardziej cieszy nas bardzo fakt, iż w całym wydarzeniu uczestniczy robot ze stajni Elektropunkz, coraz lepiej radzący sobie na światowej scenie electroPL_ANET.

Sądząc po dostępnych na soundcloudzie obiecujących zajawkach, kompilacja ta będzie naprawdę łakomym kąskiem dla każdego fana gatunku, a ponieważ liczba egzemplarzy jest ograniczona do 100 (2x CD) warto już dziś pomyśleć o zamówieniu tej pozycji.

Można tego dokonać pisząc na adres touchbass@bassagenda.co.uk

Data wydania – czerwiec


Czytaj dalej

Reklamy

Nowy zaskakujący dwupłytowy album Miss Kittin. Trochę dobrze, a trochę źle.

Zwykły wpis

miss kittin,electro,techno,album,lp,science-fiction,soundtrack,ambient,electronica,spotify,streaming,

Trafiłem ostatnio w sieci kilka recenzji nowego albumu Miss Kittin. Większość bardzo pochlebnie się wypowiada o jej nowym longplay’u. Ja mam jednak mieszane uczucia. Już przy albumie „Batbox” byłem mocno zaskoczony, że recenzje są bardzo dobre, bo płyta taka nie była.

Tym razem Miss Kittin jednak chyba wypada odrobinę lepiej. Ciężko mi się jej słucha, bo od dawna jej twórczość w ogóle mi „nie siedzi”. Na „Calling From The Stars” znalazłem jednak kilka numerów, których fajnie jest posłuchać. Nie, nie tych, w których śpiewa swoja charakterystyczną obecnie manierą wyjącego kota.

Czytaj dalej

Powrót króla \ Nowy album Davida Bowie „The Next Day”

Zwykły wpis

david bowie,the next day,album,new,nowy,premiera,
Nie przyzwyczailiśmy Was do takich informacji. Mainstream raczej omijamy szerokim łukiem, ale ten człowiek zrobił tyle dla muzyki i wyprodukował tyle rozpoznawalnych przebojów, że nie sposób przeczyć takie wydarzenie. David Bowie powraca na sklepowe półki ze swoim nowym albumem. To pierwszy album od 10 lat. Dzisiaj premiera w Wielkiej Brytanii, a do Polski płyta trafi z lekkim opóźnieniem :/
http://www.davidbowie.com/the-next-day/

PL_anet – Electro Boogie [EPZREC032]

Zwykły wpis

pl_anet,electro,download,free,streaming,mp3,flac,electro funk,electronica,album,
No i mamy dla Was niespodziankę. Bo dosyć długiej przerwie od naszych ostatnich wydawnictw mamy nowy mini-album. Po długich i przeciągających się przygotowaniach światło dzienne w końcu ujrzał pierwszy autorski electro-album projektu PL_anet. 7-trackowy długograj o tytule Electro Boogie jest już dostępny na elektropunkzowej stronie Bandcamp.

Electro Boogie to zestaw dosyć spokojnych i oszczędnych form, w których PL_anet czuje się doskonale. Dobrze skrojone bity i syntetyczne przestrzenie są ewidentnie składane bardzo dokładnie. Nie ma tu miejsca na przypadkowe i przesadne ozdobniki. Wszystko jest dozowane z chirurgiczną precyzją, co buduje sterylny pozaziemski klimat.


Uwaga! 7. utwór dostępny jako BONUS po pobraniu pełnego albumu.
Czytaj dalej

Co wykopałem u znajomego na półce, czyli z zupełnie innej beczki.

elektromonter,suchypion,holy toy,warszawa,winyl,album,new wave,80s,cold wave,postpunk
Zwykły wpis

Byłem ostatnio u znajomego, który jest psychofanem Psyche i wyznawcą pionu w fotografii. Poza tym ma godną uwagi kolekcję płyt winylowych, do której oczywiście się dobrałem.

Poszperałem trochę wśród tych dwunastek. Przeważał w nich klimat post-punk-cold-wave-new-wave-80s-ebm-dark-koko-spoko, który zdominował moją głowę na następnych kilka dni. No i pojawiła się oczywiście jedna pozycja, która mocno mną tąpnęła.

Tak wiem, dawno na blogu nie przenosiliśmy się w czasie do lat 80-tych. Cały czas ten future-space-android-bass. Tak więc dla odświeżenia bani i polecenia w pogo wrzucam to – Holy Toy. To polsko-norweska grupa, o której istnieniu nie miałem zbytnio pojęcia. Przyznaję się bez bicia. Szczerze żałuję. Po pierwsze uderzyło mnie świetne brzmienie z wypchniętym na front basem i zajebiście dynamiczną perkusją. Fajnie brzmi też werbel, który jest podobnie zmodyfikowany jak na płytach Joy Division. Słuchając całej płyty nie da się uniknąć porównania właśnie z Joy Division, ale nawet w takim zestawieniu z gigantami Holy Toy dobrze sobie radzi. „Warszawa” to pierwszy longplay grupy, uważany w Norwegii (podobnie jak cała twórczość Holy Toy) za kultowy, nagrany jako reakcja na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. A, i trzeba jeszcze zaznaczyć, że płyta powstała w 1982 roku, czyli ma tyle lat co ja! Teraz ich albumy chodzą na aukcjach nawet za 350 złotych!

Płyta nadal jest u mnie bo na szczęście znajomy aktualnie nie ma gramofonu. Posłucham jej dzisiaj. Jeszcze pewnie ze dwa razy.

Znajomy, o którym mówię jest fotografem, fotoreporterem i autorem bloga Suchypion, na który zapraszam. W przypływie szału jest również perkusistą postpunkowego zespołu SuchyPion.